Ślub i wesele, a koronawirus
Na początku marca wiele firm handlowych i usługowych z dnia na dzień musiało zrezygnować ze świadczenia usług. W najgorszej sytuacji, spowodowanej rozwijającą się epidemią koronawirusa znalazła się także m.in branża ślubna i związane z nią usługi jak hotelarskie, gastronomiczne, fotograficzne a także kosmetyczne. Kręgosłup szeroko pojętego biznesu ślubnego skupia się właśnie w tej dziedzinie. Zakaz zgromadzeń, a także żywienia stacjonarnego dotknął właścicieli i pracowników restauracji, domów weselnych, a także ich klientów, którzy z dużym wyprzedzeniem zarezerwowali terminy uroczystości. Ślub z weselem jako przyjęcie, organizowane dla licznego grona rodziny i znajomych, wiąże się z dużym ryzykiem epidemiologicznym, co obecnie uniemożliwia organizację imprezy. Jak zachować się wobec właścicieli i gości? Czy zapadły już konkretne decyzje, pozwalające podjąć decyzję, co ze ślubem i weselem, planowanymi na 2020 rok?

Odwołać, czy przełożyć?
Stopniowe złagodzenia, dotyczące powrotu do funkcjonowania w wielu dziedzinach gospodarki nie obejmują organizacji przyjęć dla więcej niż 50 osób. O ile w wielu dziedzinach można stopniowo wprowadzać funkcjonowanie przedsiębiorstw, o tyle jeśli chodzi o imprezy okolicznościowe, nie da się przewidzieć, kiedy wspólne biesiadowanie, połączone często z noclegiem w hotelu stanie się bezpieczne. Wielu narzeczonych rozsądnie przekłada termin ślubu i wesela na przyszły, 2021 rok. Osoby, które nie chcą czekać z zawarciem związku małżeńskiego, często decydują się na zawarcie ślubu przy ograniczonej ilości osób w świątyni, przekładając termin wesela lub rezygnując z przyjęcia. Największą niewiadomą branży weselnej jest obecnie termin ograniczenia obostrzeń, związanych z epidemią koronawirusa. Nikt nie jest w stanie określić, kiedy będzie można bezpiecznie przeprowadzić przyjęcie weselne. Przyszli nowożeńcy, przekładający termin uroczystości na 2021 rok zakładają, że w tak długim czasie epidemia ulegnie wygaszeniu.
Jak zorganizować wesele pomimo pandemii i ograniczeń?
W praktyce, można zorganizować przyjęcie w plenerze lub nawet własnym ogrodzie. Zobacz na moim blogu jak możne wyglądać ślub cywilny w ogrodzie. A może skromny i intymny ślub w stylu elopement w dowolnym miejscu w Polsce.

Umowy, zaliczki – co z weselem w dobie epidemii?
Epidemia koronawirusa odciska piętno na właścicielach placówek hotelarskich, gastronomicznych, fotografach, wodzirejach oraz usługodawcach, świadczących dodatkowa ofertę. Nieopisane skutki rysują się jednak na niemożliwości podjęcia jakichkolwiek działań przez narzeczonych. Nie jest znany termin ograniczenia restrykcji, nie wiadomo ponadto, jak będzie rozwijało się zarażanie wirusem. Osoby, które podpisały umowę z placówką, organizującą wesele, mogą zrezygnować ze ślubu, jednak minusem takiego rozwiązania będzie utrata terminu rezerwacji, o który po zniesieniu ograniczeń nie będzie łatwo. Najlepszym rozwiązaniem jest przełożenie terminu organizacji wesela na przyszły rok, a jeżeli sytuacja epidemiologiczna nie pozwoli na bezpieczne zorganizowanie przyjęcia, przełożyć je po raz drugi. Zamrożenie dotyczy branży ślubnej i nie ma sensu oczekiwać optymistycznego scenariusza zaprzestania rozwoju epidemii przynajmniej do końca lipca. A jeśli wierzyć w słowa rządzących nawet dłużej. Choć z czasem będzie można spodziewać się powrotu do życia kulturalno – rozrywkowego.
Co zatem z zaliczkami i umowami? Do momentu odwołania stanu epidemiologicznego Zamawiający mogą odwołać organizację przyjęcia i otrzymać zwrot zaliczki. W przypadku przełożenia terminu dobrze jest sporządzić aneks do umowy mówiący o zmianie poprzednich ustaleń. Obserwując zmiany z tygodnia na tydzień można liczyć na to, że w tym roku będzie możliwe zorganizowanie przyjęcia. Nasuwa się pytanie z jakimi obostrzeniami. Dla tych zdecydowanych na ślub w tym roku, którym nie przeszkadzają np. maseczki to do dzieła! 🙂